2. Opowieści Mafii - Averill Bronson
fot. Pinterest Cholera, nie miałem pojęcia, co będzie dalej z Elaine. Musiałem to skonsultować z Szefem. Istniało wysokie prawdopodobieństwo, że sobie nie poradzi z tym, co miała okazję widzieć, ze wspomnieniem tamtych uczuć oraz z tymi aktualnymi. Sam nie wiedziałem za bardzo, co z tym zrobić dalej… Przypominało to trochę stan Innej, kiedy budziła się zdezorientowana. Uspokajanie, uspokajanie, uspokajanie do skutku, a także środki nasenne. Tylko że Inna nie pamiętała, a Elaine była w centrum wydarzeń. Za ten drobiazg skłonny byłem pokochać Wairuę… Ale musiałbym pominąć fakt, że zmęczenie i dezorientacja Innej wynikała z jego lekkomyślnych działań. Tak też weszliśmy do środka. Było podejrzanie cicho, jak gdyby nikogo nie było w mieszkaniu. Dobrze. I niedobrze. Dokładnie tak wyglądało życie u boku demona… Wszystko miało dwie skrajne strony medalu, totalny chaos. Naprędce zaparzyłem herbatę, mówiąc Elaine jakieś słodkie, urocze słowa. Działało. Uspokajała się. Czuła znużenie. Kiedy tylko...